Test dousznego systemu monitorowego – Shure PSM 200

Jeżeli grasz ma perkusji od dłuższego czasu, bez wątpienia wiesz dokładnie na czym polega trudność w odpowiednim ustawieniu odsłuchów na scenie. Jeżeli akustyk zrobi to źle, może totalne zepsuć koncert. Jeżeli dodatkowo śpiewasz podczas gry na perkusji, sprawa dodatkowo się komplikuje.

To samo tyczy się gry na gitarze, basie, instrumentach klawiszowych czy też wokalu. W każdej z tych sytuacji, błędne ustawienie odsłuchów może sprawić, że zamiast czerpać przyjemność z grania koncertu, będziemy tylko odczuwali frustrację.

Mimo, że douszne odsłuchy wydają się być doskonałym rozwiązaniem tego typu problemów, szukając dobrych systemów możemy wydać niemało pieniędzy. Na rynku możemy znaleźć całą masę różnych produktów, które oferują różne możliwości, a także stosunek jakości do ceny. Bardzo łatwo się w tym pogubić i doznać rozczarowania. Nowa seria PSM 200 firmy Shure ma zmienić tę sytuację, oferując dużą paletę możliwości oraz odpowiednią jakość, zachowując przy tym rozsądną cenę.

Zawartość zestawu

PSM 200 jest złożony w trzech podstawowych komponentów – słuchawek E2, odbiornika P2R oraz bezprzewodowego miksera P2T. Jako całość, system pozwala kontrolować do trzech osobnych kanałów, oferuje dobry stosunek jakości, a do tego załączone słuchawki są komfortowe oraz dobrze izolują otoczenie. Całość jest dostępna za ok. 2400 zł. Jeżeli nie potrzebujemy na przykład miksera, możemy go dokupić w późniejszym czasie – wszystkie części zestawu są dostępne osobno.

To co odróżnia PSM 200 od innych systemów monitorowych, jest genialny mikser bezprzewodowy P2T TransMixer. Bez takiego dodatku, jesteśmy skazani na to co dostarczy nam akustyk. TransMixer jest dodatkiem do odbiornika – jest to w skrócie 2-kanałowy liniowy mikser. Możemy więc odebrać dwa osobne tory sygnałowe, a następnie ustawić je według potrzeb.

Odbiornik P2R posiada dodatkowe wejście, jeżeli chcemy podłączyć na przykład nasz własny metronom. Pokrętło Volume jest odpowiedzialne za głośność całości, a przełącznik high/low volume zapewni zawsze odpowiedni gain. Dodatkowo mamy wbudowany limiter, który uchroni nas od nagłych skoków głośności.

Trzecim komponentem zestawu są słuchawki douszne E2. Zrozumienie oznaczeń w serii E wymaga wytłumaczenia. E2 to model najnowszy, jednak E1 oraz E5 posiadają lepszą specyfikację. Schemat cenowy również nie jest zależny od numeru w nazwie modelu. Tak więc E1 to wydatek rzędu 450zł, E2 około 300zł, a najdroższe z serii E5 kosztują mniej więcej 1500 zł. Model E2, który jest częścią PSM 200 jest technicznie najsłabszy, jednak pozwala na wymianę końcówek, które są dostępne w kilku rozmiarach.

Co potrafi PSM 200

Tak jak wspomniano wcześniej, Shure PSM 200 posiada trzy, zupełnie niezależne kanały, które możemy dowolnie ze sobą miksować – w zależności od naszych koncertowych potrzeb. System może pracować zarówno przewodowo jak i bezprzewodowo. Dodatkowo TransMixer nie jest niezbędny do działania zestawu – możemy go dokupić w późniejszym czasie. TransMixer przyjmuje zarówno liniowy sygnał jak i mikrofonowy. Dodatkowo jest wyposażony w zasilanie Phantom, pozwalając tym samym na podłączenie mikrofonów pojemnościowych. Warto również wspomnieć o możliwości wymiany słuchawek dołączonych zestawu na dowolny model z serii.

Oto list właściwości ze strony producenta:

Wbudowany limiter sygnału audio
Antena montowana na ścianie przedniej
Dwa kanały wejściowe mic/line z kontrolą miksu
Wbudowany limiter sygnału słuchawek
Kontroler głośności w odbiorniku bodypack
Obudowa 1/2 formatu rack 19 cali

Podsumowanie

Jako sprzęt skierowany w bardziej budżetowy segment rynku, PSM 200 jest bardzo ciekawą propozycją. Jest on głównie skierowany dla muzyków, którzy grają głównie w klubach i na mały scenach. Cena zestawu jest świetnie wyważona i dostajemy za nią sprzęt godny tej sumy.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat zestawu dousznego systemu monitoringu Shure PSM 200, polecamy obejrzeć dodatkową to wideo.

Strona producenta http://www.shure.pl/produkty/monitory-odsluchowe/psm200

Komentowanie jest wyłączone